piątek, 21 grudnia 2012

Z innej beczki. Własnoręcznie robione ozdoby choinkowe cz. 2

Cześć. 
Tak, wiem notka miała być wcześniej, ale byłam tak zabiegana że sami rozumiecie.
Tak jak obiecałam, przedstawiam kolejne ozdoby które zrobiłam

Choinki z sizalu.
[Sorki za byle jakie fotki.
Robiłam je na szybciocha, miałam resztę kleju ]

Do zrobienia takiej choinki potrzebowałam:
-stożki styropianowe
-sizal
-klej na ciepło, ale myślę że 
dwustronna taśma też by się nadała
-nici
-nożyczki
-dowolne ozdoby, którymi ozdobiłam 
choineczki




Nakładamy trochę kleju i owijamy stożek sizalem.






Obcinamy to co 'odstaje'


Na koniec cały stożek owijamy nićmi, tak aby całość była jednolita 
a nie pofalowana tak jak na foto niżej.


Tak wyglądają moje sizalowe choinki




...reszta moich własnoręcznie robionych ozdób.

Świąteczny stroik na stół.
Jak zrobić taki wieniec - Klik








Świąteczny wieniec na drzwi
Jak zrobić taki wieniec - Klik






Merry Christmas, chrystmas merry
Były sobie renifery miały bardzo
śmieszne minki ,bo urwały się z choinki
Spadły w cichy ciemny kąt 
Życzę ci Wesołych Świąt.

Życzę Wam cudownych Świąt Bożego Narodzenia.








piątek, 14 grudnia 2012

Biedronkowy Ulubieniec - BeBeauty Face Expertiv - Nawilżające mleczko odświeżające do demakijażu twarzy i oczu

Cześć. 
Dziś notka poświęcona mojemu ulubieńcowi numer jeden z ulubionej Biedronki!



BeBeauty Face Expertiv - Nawilżające mleczko odświeżające do demakijażu twarzy i oczu




Nawilżające mleczko odświeżające skutecznie oczyszcza skórę normalną i mieszaną z zanieczyszczeń i pozostałości makijażu. Zawarty w preparacie ekstrakt z lotosu zapewnia skórze uczucie świeżości i czystości, d-panthenol nawilża i łagodzi podrażnienia. Skóra po użyciu preparatu jest dokładnie oczyszczona, nawilżona i odświeżona. Mleczko zostało przebadane dermatologicznie, jest produktem hypoalergicznym.



Moja opinia:

Jak większość z Nas, tak i ja uwielbiam produkty z Biedronki.
Tanie, dobre i zawsze dostępne!
Pierwsze biedronkowe mleczko zakupiłam przypadkiem bardzo dawno temu z powodu nagłego braku mojego Avonowego ulubieńca.
dzień ten był dniem, w którym BeButy zagościł w mojej łazience na zawsze!
Mleczko posiada same plusy.
Jest mega, mega tanie[jak to na biedronkę przystało] i nie różni się praktycznie niczym od mleczek z wyższej półki. 
Bardzo wydajny...( obecne opakowanie kupiłam jakieś 3 miesiące temu i mam prawie połowę, a używam codziennie.)
Konsystencja idealna, nie za gęsta, nie za rzadka.
Świetnie rozpuszcza cały makijaż, nie podrażnia ani nie wysusza skóry, nie świeci się ani nie pozostawia tłustego filmu.



Jutro pokażę kolejne ozdoby które zrobiłam ;)

poniedziałek, 10 grudnia 2012

niedziela, 9 grudnia 2012

Z innej beczki. Własnoręcznie robione ozdoby świąteczne. Bombka z płatków kosmetycznych.

Cześć dziś z zupełnie innej beczki. ;D
Ostatnio przeglądając internet natknęłam się na wiele wątków związanych z własnoręcznie robionymi ozdobami świątecznymi.
Że tak powiem 'napaliłam' się na takie ozdoby i spróbowałam swoich sił. 
Na pierwszy ogień poszła bombka z płatków kosmetycznych.



Przygotuj:


Płatki kosmetyczne[dużo]
Szpilki
Styropianowe kule 
Wstążkę



Zaczynamy.



Płatki składamy na pół i jeszcze raz na pół.
Tak aby powstał taki trójkącik.
Szpilkę wbijamy w tak powstały trójkącik, jak najbliżej wierzchołka. 
Dokładnie tak jak na zdjęciu.


Taki trójkącik wbijamy w naszą styropianową kulkę.
Między szpileczkami nie może być większy odstęp niż 1 - 1,5 cm.


Formujemy sobie kuleczkę. 
Wasze bombki mogą mieć przeróżne kształty.
Ja 'upychałam' swoje płatki bardzo ciasno.




Na koniec przypinamy wstążkę wedle uznania.

Oto mój efekt :












środa, 5 grudnia 2012

Joanna. Naturia Peeling Myjący z Pomarańczą Wygładzający - Recenzja + Peeling do ciała gruboziarnisty - moja opinia.

Dziś recenzja, która powinna pojawić się już dawno temu.
Przyjemniej lektury ;)


Joanna Naturia Peeling Myjący Wygładzający z Pomarańczą.



O produkcie:

Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy (w zależności od wersji: z kiwi, pomarańczy, truskawki, porzeczki lub grapefruita) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.
Wspaniałe rezultaty:
- oczyszczona i odświeżona skóra
- gładsza i milsza w dotyku
- przyjemnie pachnąca




Moja Opinia:

Peelingi z serii Naturia mini od dłuższego czasu  mają swoje honorowe miejsce w mojej łazience.
Dzięki uprzejmości firmy Joanna otrzymałam do przetestowania Peeling z pomarańczą. Wcześniej tego zapachu nie miałam okazji wypróbować - byłam wierna tylko truskawce i żurawinie :P
Peeling genialnie spełnia swoje zadanie. Świetnie myje, wygładza, odświeża, usuwa martwy naskórek i masuje ciało. Przepięknie pachnie - czasem mam ochotę go zjeść :D  Jest mega wydajny, chociaż jego zawartość znajduje się w małym opakowaniu a co najważniejsze kosztuje grosze ;) Nie przesusza i nie podrażnia skóry, za to po peelingu krem jeszcze lepiej się wchłania. 
Po każdym peelingu czuję się jak nowo narodzona!

Polecam!



***

Joanna Fruit Fantasy Gruboziarnisty peeling do ciała "Rajskie Jabłuszko"






O produkcie:

Poczuj fascynujący aromat rajskiego jabłuszka. Peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że ciało staje się wygładzone i odświeżone.


A jak A jak według mnie Naturia Mini wypada na tle swojego brata Fruit Fantasy?


Gdybym miała wybrać mój numer jeden oczywiście byłaby nim Naturia Mini.
Peeling Fruit Fantasy jakoś nie przypadł mi do gustu. 
Średnio ściera naskórek, przesuszył lekko moją skórę a do tego nie jest tak wydajny jak mini.
Ma dość rzadką konsystencję, ścieralnych drobinek mało. Po jego użyciu moja skóra nie była tak gładka jak po mini. Być może tylko jabłuszko tak podziałało na mnie dlatego nie omieszkam wypróbować innych peelingów z tej serii. 
Nadal jednak moim numerem jeden pozostaje Naturia Mini, a do ulubionych zapachów dochodzi również pomarańcza ;)



Strona producenta - Klik


czwartek, 29 listopada 2012

Z innej beczki. Laminowanie włosów. Fotorelacja.

Cześć. 
Ostatnio wiele naczytałam się o laminowaniu włosów. Szczerze, nie byłam przekonana co do efektów tego eksperymentu, no bo jak żelatyna może pomóc na włosy? Wtf. ;o
Czytałam i czytałam pozytywne opinie, więc pomyślałam co mi szkodzi spróbować. 


Laminowanie:
Laminowanie włosów żelatyną daje wiele fantastycznych efektów. 
-połysk
-wygładzenie
-bark puszenia 
-miękkość
-włosy stają się grubsze
-końcówki łatwe do rozczesania
To wszystko dzięki wypełnieniu struktury włosa naturalną keratyną, zamknięcia łuski na całej długości włosa.

Potrzebne produkty do laminowania włosów:
-1 łyżka żelatyny spożywczej
-3 łyżki gorącej wody
-1/2 łyżki odżywki do włosów
-Folia
-Ręcznik
-Suszarka (opcjonalnie)

Jak laminować?
1 łyżkę żelatyny rozpuść w 3 łyżkach bardzo ciepłej wody, dokładnie wymieszaj aż znikną grudki. Odstaw miseczkę z rozpuszczoną żelatyną do ostygnięcia, a w tym czasie umyj włosy i lekko osusz ręcznikiem. Jeśli żelatyna lekko wystygła i ma konsystencję żelu do mycia ciała, dodaj około łyżki odżywki lub oleju i rozprowadź na włosach, dokładnie przeciągając palcami z żelatyną po każdym kosmyku. 
Uwaga: jeśli do żelatyny dodałaś olej, uważaj z rozprowadzaniem mieszanki na skórze głowy – niektóre oleje ciężko się spłukują i włosy przy skórze głowy mogą wyglądać na tłuste i nieświeże.

Owiń włosy szczelnie folią (możesz wykorzystać zwykłą torebkę foliową) a następnie ręcznikiem i pozostaw na co najmniej 45 minut. 
Dokładnie spłucz.

Ważne:
Laminowanie jest to zabieg, którego nie należy wykonywać podczas każdego mycia włosów, ponieważ zbyt duża ilość protein z żelatyny sprawia, że włosy stają się suche, matowe i sianowate. Laminuj włosy tylko na specjalne okazje lub co 3-4 mycia.
Efekt jest natychmiastowy i doraźny. Laminując włosy pamiętaj o stosowaniu kuracji nawilżającej i odżywczej.
Jeśli nie widzisz efektów spróbuj zmodyfikować metodę laminowania lub dodaj inną odżywkę. 

Moja opinia:
Żałuję że nie przekonałam się do tego zabiegu jak tylko zrobiło się o nim 'głośno'
Efekt jest niesamowity. Wystarczyło zaledwie 45 min. które mogłam spędzić z kubkiem gorącej herbaty i ulubionym serialem w domowym zaciszu, aby moje włosy przeszły radykalną zmianę.
Moja czuprynka po zabiegu była nawilżona, wygładzona, błyszcząca i odżywiona. Włosy nie wyglądają jak katastrofa. 
Taki mega kop nawilżania i odżywiania był mega potrzebny moim zniszczonym przez prostownicę oraz ostatnie rozjaśnianie włosom. 
Polecam zabieg wszystkim, który borykają się z problemem przesuszonych i zniszczonych włosów.



Fotorelacja z laminowania:



















Instagram - followme ;)

Popularne posty