czwartek, 11 grudnia 2014

Vizir - moja opinia.


Cześć.
Dlaczego tak jest że przed świętami psuje się wszystko...
Auto u mechanika, laptop odmówił posłuszeństwa a krzesło w kuchni się rozkraczyło.!
Pech? 
GRR!

Jakiś czas temu w ramach testowania na Testmetoo otrzymałam płyn do prania Vizir.
Dziś krótka opinia na jego temat.



Proszku do prania Vizir używam od wielu lat, natomiast z płynem miałam kontakt po raz pierwszy. Od razu po otrzymaniu paczki płyn poszedł w ruch. Nasze pranie to wielkie sterty koszulek i bluzeczek z przeróżnymi plamami, więc płyn do prania Vizir miał nie lada orzech do zgryzienia. I tym razem Vizir mnie nie zawiódł. Poradził sobie świetnie z prawie wszystkimi plamami zarówno na białych jak i kolorowych tkaninach. Pranie jest mięciutkie, milutkie w dotyku. Pachnie cudownie, a woń świeżych kwiatów unosi się w całym domu i długo utrzymuje się na ubraniach. A spanie w pościeli wypranej w płynie to czysta rozkosz i gwarancja cudownych snów! :D





poniedziałek, 3 listopada 2014

Malutki przedsmak współpracy. OTIEN



Cześć.
Jak wam minął poniedziałek?
U mnie zaskakująco rewelacyjnie, a to wszystko za sprawą pełnej skrzynki e-meil :D
Informacje o wygranych w konkursach TYMBARKA, PRINEPOLO oraz wiadomość od firmy OTIEN z którymi nawiązałam współprace :D
To wszystko sprawiło iż dostałam takiego powera i... przerobiłam skrzynie jabłek na kompoty i musy! :D
Będzie pyszna zima! :D

A tak apropos... miałam fanpage bloga, chciałam do niego wrócić, zorganizować jakieś rozdanko i co...
... i zapomniałam na jakiego meila go zrobiłam -.-
Cóż, będzie trzeba założyć nowego.


Tymczasem odsyłam was do sklepu OTEIN
A już niebawem pokażę co otrzymałam w ramach testów, a i dla Was będzie miła niespodzianka.
Buziaki ;**


niedziela, 2 listopada 2014

Niedziela.

Niedziela..
Niby nudna, cudownie skąpana ciepłym jesiennym słońcem a spędzona totalnie na wariackich papierach. 


Pobudka o 7.30 śniadanie, ubieranie, gonienie ze skarpetkami za moim dzieckiem, zimna kawa wypita w biegu, - czyli rodzinka K. wybiera się na zwariowane zakupy.!
Zaliczyliśmy wielgaśne zakupy w 'Turawa Park' robione już pod kątem Świąt Bożego Narodzenia.
Skoro w telewizji już nadają świąteczne reklamy, mąż przywozi mikołaje, kalendarze itp. to ja robię już świąteczne zapasy. :D
Ubrani na zimę już jesteśmy. Pochwalę się a co mi tam - kupiłam sobie cudowną kurtkę i buty :D
Dobra, dobra.. już nie gadam o świętach zakupach itp....
Przejdźmy do rzeczy....
W Tesco upolowałam o takie fajne SYOSS'OWE cudeńka.
Ostatnio jakoś bardzo polubiłam tę markę :D








Syoss, Supreme Selection, Restore, Deep Repair Balsam (Odżywka do włosów mocno i bardzo mocno zniszczonych)






Od producenta:
Zaawansowana pielęgnacja włosów o profesjonalnym działaniu. Formuła Cellular Hair Restore to wyjątkowa kombinacja najskuteczniejszych składników odbudowujących włosy. Technologia oparta jest o mikronizowaną keratynę, skoncentrowane proteiny i eliksir lipidowy, aby włosy były odbudowane jak nigdy dotąd.
Efekty: delikatne wygładzanie dla doskonałego rozczesywania. Regeneracja nawet ekstremalnych zniszczeń głęboko w komórce włosa.

Kupiłam za 8,99 w Tesco.




Syoss, Supreme Selection, Restore, 3 in 1 Turnaround Miracle (Fluid regenracyjny 3 w 1)







Od producenta:

Precyzyjnie regeneruje uszkodzenia oraz intensywnie odbudowuje strukturę włosa. Trzy sposoby aplikacji zapewniają intensywność regeneracji.
Sekretny sposób fryzjerów - zastosowanie przed myciem: wmasuj we włosy przed myciem dla intensywnej regeneracji i 0% obciążenia.
Rytuał stosowania po myciu: wmasuj we włosy po myciu dla intensywnej regeneracji i mniejszego rozdwajania się końcówek włosów aż do 95%.
Aplikacja w nocy: pozostaw na noc dla głębokiej odbudowy największych uszkodzeń. 



Kupiłam za 8,99 w Tesco :D


Pierwsze użycie produktów mam już za sobą, właściwie to jestem w trakcie :D
Za jakiś czas podzielę się swoimi odczuciami. :D

Ciao;*






środa, 29 października 2014

Testmetoo

Cześć!
Sporo czasu minęło od naszego ostatniego spotkania i mojego ostatniego wpisu.
Cóż, jakoś nie było czasu na prowadzenie dwóch blogów, więc na jakiś czas opuściłam blogspota...
No, ale już wróciłam i puki co będę dodawać wpisy jak często się da! :D


Wróćmy zatem do tematyki bloga...
Oto co dziś odebrałam w kiosku Ruchu.

Paczucha od TestMEToo :D


A w niej płyn do prania, który bardzo nam się przyda.
Moje dziecko przebiera się chyba z 10 razy na dzień, więc
od jutra będzie testowanie pełną parą :D






Opis produktu:
Płyn do prania w pralkach automatycznych szczególnie polecany do prania tkanin białych i w jasnych kolorach.

Skład:
5-15% anionowe środki powierzchniowo czynne, <5% niejonowe środki powierzchniowo czynne, mydło, enzymy, Benzisothiazolinone, Methylisothiazolinone, kompozycja zapachowa, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Linalool.




Na koniec dodajemy swoje zdjęcie abyście nie zapomnieli jak wyglądamy :D
Pozdrawiamy Asia i Lenka




środa, 29 stycznia 2014

Kapsułkowe szaleństwo, czyli pranie z Vizirem

Cześć.
Pewnie jak większości z Was, mnie również udało się załapać się do testów Kapsułek Vizir z TRND.
Aaaa... nadal jestem w szoku że się załapałam! :DD

Mała fotorelacja z otwarcia cudownej paczuszki.
Jak widać, moja mała pomocnica również aktywnie uczestniczyła w tym wydarzeniu.


Dziś zrobiłam pierwsze kapsułkowe pranie.
Odczucia:
Zacznijmy od tego iż wcześniej nie miałam doczynienia z kapsułkami.
Więc wrzuciłam jedną do bembna, przykryłam praniem i włączyłam 'start'
Siedzę sobie i gapię się w wirujące pranie, a w mojej głwie tylko dwie myśl.
1.Czy kapsułka na pewno się rozpuści? <myśli>
2.A co jak mi się coś zatka? :P
No nic, jak włączyło się 'start' to trzeba czekać na 'stop' i automatyczne otwarcie drzwiczek pralki automatycznej.
Po godzinie biegnę do łazienki otwieram pralkę i sprawdzam co tam się wydarzyło..
Pranie ok, czyściutkie i do tego pięknie pachnie!
Szukam czegoś z kapsułki - nie ma! - Jest super.
A na koniec wielkie ŁAŁ za łatwość dozowania.
czyli,
Kapsułka sprawdziła się rewelacyjnie i od dziś to ona za gości w domu na stałe!:D






poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dawno, dawno temu....

Cześć.
Dawno mnie tu nie było, oj bardzo dawno..
No cóż, tak jakoś wyszło.
Wiele spraw na głowie, przeprowadzka, remont itp., przez co na jakiś czas zapomniałam o blogu.;/
Alę obiecuję to już się nie powtórzy. O nie, nie! :D
Wracam do Was w nowym roku, z nową mocą i nowymi notkami.
Na początek blog przejdzie metamorfozę, a później ruszamy już pełną parą!
Do następnej notki :)

Instagram - followme ;)

Popularne posty