środa, 29 stycznia 2014

Kapsułkowe szaleństwo, czyli pranie z Vizirem

Cześć.
Pewnie jak większości z Was, mnie również udało się załapać się do testów Kapsułek Vizir z TRND.
Aaaa... nadal jestem w szoku że się załapałam! :DD

Mała fotorelacja z otwarcia cudownej paczuszki.
Jak widać, moja mała pomocnica również aktywnie uczestniczyła w tym wydarzeniu.


Dziś zrobiłam pierwsze kapsułkowe pranie.
Odczucia:
Zacznijmy od tego iż wcześniej nie miałam doczynienia z kapsułkami.
Więc wrzuciłam jedną do bembna, przykryłam praniem i włączyłam 'start'
Siedzę sobie i gapię się w wirujące pranie, a w mojej głwie tylko dwie myśl.
1.Czy kapsułka na pewno się rozpuści? <myśli>
2.A co jak mi się coś zatka? :P
No nic, jak włączyło się 'start' to trzeba czekać na 'stop' i automatyczne otwarcie drzwiczek pralki automatycznej.
Po godzinie biegnę do łazienki otwieram pralkę i sprawdzam co tam się wydarzyło..
Pranie ok, czyściutkie i do tego pięknie pachnie!
Szukam czegoś z kapsułki - nie ma! - Jest super.
A na koniec wielkie ŁAŁ za łatwość dozowania.
czyli,
Kapsułka sprawdziła się rewelacyjnie i od dziś to ona za gości w domu na stałe!:D






poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dawno, dawno temu....

Cześć.
Dawno mnie tu nie było, oj bardzo dawno..
No cóż, tak jakoś wyszło.
Wiele spraw na głowie, przeprowadzka, remont itp., przez co na jakiś czas zapomniałam o blogu.;/
Alę obiecuję to już się nie powtórzy. O nie, nie! :D
Wracam do Was w nowym roku, z nową mocą i nowymi notkami.
Na początek blog przejdzie metamorfozę, a później ruszamy już pełną parą!
Do następnej notki :)

Instagram - followme ;)

Popularne posty