czwartek, 11 grudnia 2014

Vizir - moja opinia.


Cześć.
Dlaczego tak jest że przed świętami psuje się wszystko...
Auto u mechanika, laptop odmówił posłuszeństwa a krzesło w kuchni się rozkraczyło.!
Pech? 
GRR!

Jakiś czas temu w ramach testowania na Testmetoo otrzymałam płyn do prania Vizir.
Dziś krótka opinia na jego temat.



Proszku do prania Vizir używam od wielu lat, natomiast z płynem miałam kontakt po raz pierwszy. Od razu po otrzymaniu paczki płyn poszedł w ruch. Nasze pranie to wielkie sterty koszulek i bluzeczek z przeróżnymi plamami, więc płyn do prania Vizir miał nie lada orzech do zgryzienia. I tym razem Vizir mnie nie zawiódł. Poradził sobie świetnie z prawie wszystkimi plamami zarówno na białych jak i kolorowych tkaninach. Pranie jest mięciutkie, milutkie w dotyku. Pachnie cudownie, a woń świeżych kwiatów unosi się w całym domu i długo utrzymuje się na ubraniach. A spanie w pościeli wypranej w płynie to czysta rozkosz i gwarancja cudownych snów! :D





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz.
Staram się odpowiedzieć na każdy z nich.
Daj znać o obserwacji, chętnie będę obserwować również Twój blog :)
Zapraszam na mojego instagrama.

Instagram - followme ;)

Popularne posty